background
logotype
image1 image2 image3

Honorowi obywatele Wołomina

c_370_300_16777215_00_images_wydarzenia_obywatelstwo_1.jpg21 września 2019 roku był wyjątkowym dniem w najnowszej historii Wołomina. Na uroczystości w Miejskiej Bibliotece Publicznej wręczono dyplomy i statuetki uhonorowanym oraz przedstawicielom uhonorowanych tytułami Honorowych Obywateli Wołomina. Drugim punktem uroczystości było wmurowanie kapsuły czasu, w której zamieszczono przedmioty jednoznacznie kojarzące się z naszymi czasami, prace plastyczne dzieci z Wołomina i list, pod którym podpisali się wszyscy zgromadzeni przy Urzędzie Miejskim oraz odsłonięto i poświęcono Dzwon imieniem Henryk Konstanty Woyciechowski. Na skwerze im. Wodiczki zorganizowano dla mieszkańców potańcówkę w stylu lat dwudziestych oraz uhonorowano Wołomińskie Magnolie, czyli wyjątkowe kobiety z Wołomina, m. in. Izabelę Bochińską i Annę Wojtkowską.

 

gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
pokaż więcej zdjęć

 

TEKST LAUDACJI

Szanowny Panie Wojewodo, Szanowni księża, Pani Burmistrz, Panie Przewodniczący Rady Miejskiej, Państwo Radni Rady Miasta Wołomina, Szanowni Państwo!

Przypadł mi w udziale wielki zaszczyt wygłoszenia dziś laudacji poświęconej Zofii Nałkowskiej i Wacławowi Nałkowskiemu.
Uroczystość nadania tytułu Honorowego Obywatela Wołomina przedstawicielom tej wybitnej rodziny, ojcu i córce, to symbol szczególnego uznania i dowód na pamięć o wielkich postaciach polskiej nauki i literatury.

Większość z nas tu obecnych doskonale zna biografię oraz działalność naukową i społeczną Wacława Nałkowskiego, ale pozwolę sobie w wielkim skrócie przypomnieć niektóre wydarzenia z życia geografa oraz wybrane aspekty jego działalności.

Wacław Nałkowski urodził się 19 listopada 1851 roku we wsi Nowodwór, niedaleko Lublina, w zubożałej rodzinie ziemiańskiej. Najszczęśliwsze lata swojego dzieciństwa spędził w małym folwarku Wrotków, na którego wzór i podobieństwo wiele lat później został wybudowany dom nad łąkami.

W 1870 roku, będąc jeszcze uczniem lubelskiego Gimnazjum, założył kółko naukowe i napisał pracę pt. „Wpływ położenia geograficznego na charakter narodów, a stąd na działalność ich i rozwój oświaty czyli w ogóle na historię” – była to jego pierwsza praca naukowa pokazująca jednak już nowatorskie podejście Nałkowskiego do tematu geografii.

Po ukończeniu z wyróżnieniem szkoły rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pomimo ogromnej biedy, częstych chorób i trudności z odnalezieniem się w konserwatywnym środowisku akademickim, ukończył uniwersytet. W czasie nauki opracował też swój pierwszy podręcznik geografii fizycznej – niestety, nigdy się nie ukazał.

Od wczesnej młodości drukował artykuły w czasopismach literackich i naukowych, m.in. w „Głosie”, „Przeglądzie Polskim”, „Czasie”, „Wędrowcu”. Ideologicznie związany był ze środowiskiem postępowej inteligencji warszawskiej.

Przez całe życie zawodowe pracował jako nauczyciel na prywatnych pensjach dla panien, ponieważ tam nauka mogła odbywać się w języku polskim – a dla Nałkowskiego uczenie polskiej młodzieży w języku zaborcy było równoznaczne ze współpracą z nim. Dział również bardzo aktywnie, jako wykładowca, na Uniwersytecie Latającym, czym przyczynił się do wydania na świat całego pokolenia polskich intelektualistów, działaczy społecznych, naukowców i ludzi kultury, wśród których byli Maria Antonina Czaplicka, Aleksandra Piłsudska, Janusz Korczak czy najbardziej utytułowana Maria Skłodowska-Curie.

Dziś wspominamy go przede wszystkim jako reformatora geografii na gruncie polskim. Do jego największych dzieł zaliczamy: „Zarys geografii powszechnej (rozumowej)” będący pierwszym w Polsce opracowaniem geografii regionalnej nie mającej charakteru encyklopedyczno-statystycznego, „Zarys geografii powszechnej (poglądowej)” w której przedstawił jak należy opierać nauczanie na bezpośredniej obserwacji zjawisk, „Geografię malowniczą.” oraz „Wielki atlas geograficzny ze skorowidzem nazw i tekstem objaśniającym”. Znaczna część tych dzieł, które zmieniły obraz polskiej geografii, powstawała w letnim domu rodziny, postawionym na ostatniej na zachód parceli XIX wiecznego Wołomina. To tu na wołomińskich Górkach, razem z całą rodziną opracowywał materiały do Wielkiego atlasu – wówczas największego atlasu geograficznego a dziś uznawanego w dalszym ciągu za jeden z największych atlasów jakie zostały napisane w Polsce.

Kolejnym obszarem aktywności Wacława Nałkowskiego były zainteresowania społeczne. W domu nad łąkami, razem z Marią Komornicką i Cezarym Jellentą, napisał „Forpoczty”, uznawane dziś za najwcześniejszy manifest polskiego modernizmu. Tekst, który zapoczątkował zmianę w całym systemie myślowym, otworzył drogę nowym kierunkom w sztuce i literaturze – powstał tu, w naszym mieście. Wacław Nałkowski to postać nietuzinkowa w historii polskiej nauki – człowiek obdarzony wielkim talentem, wyróżniający się życzliwością, pracowitością i rzadko kiedy spotykaną pasją naukową.

Człowiek, który stał się niedościgłym wzorem dla wielu i inspiracją w realizacji dążeń, przez 16 lat przyjeżdżał pracować i odpoczywać w Wołominie.

Chcąc powiedzieć choć kilka słów o jego córce - Zofii Nałkowskiej, trudno się nie powtarzać, zostało bowiem wygłoszone i napisane już tyle o tej wybitnej pisarce. Pominę zatem szczegóły biografii a skupię się na jej wkładzie w budowanie dobrego imienia Wołomina oraz na wpływie naszego miasta na jej życie i twórczość.

Pod koniec swojego życia napisała: „Okolica ta i to miasteczko przeniknęły do różnych moich książek.” I taka jest prawda – unieśmiertelniła nasze miasto w swojej literaturze, w utworach prozatorskich, dramatycznych i w „Dziennikach”.

Dziś gdy wypowiadamy nazwisko Nałkowska to bezsprzecznie naszym pierwszym skojarzeniem jest „Granica”. Tyle że, nie zastanawiamy się ile Wołomina jest tej najbardziej znanej powieści pisarki. A nasze miasto jest obecne kartach tego dzieła, choćby piaszczysta droga, którą Zenon Ziembiewicz jechał ze swoją narzeczoną Elżbietą do rodzinnego domu, to droga prowadząca na Górki. Zachód słońca na ścianach boleborzańskiej jadalni - to też obraz z Wołomina. Widoki łąk ukwieconych kaczeńcami, łąk zalanych czarną wodą, w których odbija się księżyc, tak często odnajdywane w utworach Nałkowskiej, m.in. w „Lustrach” i „Niedobrej miłości”, to widoki z okna jej pokoju w letnim domu. Historie prostych ludzi, ich codzienny znój, ich namiętności, niechęci, miłości – wszystko to, widziała wokół siebie gdy przyjeżdżała do Wołomina. Czerpała z tych obserwacji materiał do wielu ze swoich „Charakterów”, lepiła z nich bohaterów powieści, których kilka swój ostateczny kształt zyskało właśnie tutaj.

Pierwszy okres jej biografii, kiedy często przyjeżdżała do Wołomina, wywarł trwały ślad na jej życiu. To tu na Górkach, w bielonym wapnem pokoiku na piętrze, narodziła się niezwykła przyjaźń – przyjaźń ojca i córki, trwająca nieprzerwanie aż do śmierci Wacława w 1911 roku. To tu w tym niewielkim domu, sankcjonowało się przez całe lata wszystko, co miało dla niej znaczenie: każda miłość, każda strata, każde rozczarowanie i każda nowa nadzieja.

Będąc dorosłą osobą, w chwilach najtrudniejszych, wracała we wspomnieniach do najszczęśliwszych lat – lat dzieciństwa i młodości, gdy miała u swego boku obydwoje rodziców i ukochany dom na Górkach. Z tej tęsknoty powstała najbardziej autobiograficzna i najważniejsza dla nas, mieszkańców Wołomina, książka w dorobku Nałkowskiej „Dom nad łąkami”. To właśnie na jej kartach uwieczniony został Wołomin końca XIX i początku XX wieku. Przemierzając kolejne strony tej zupełnie wyjątkowej opowieści, dane jest nam poznawanie codziennego życia podwarszawskiej wsi i jej mieszkańców, zajęć, którymi się parali ale też ich bolączek i radości. Historia domu na wołomińskich Górkach stała się tylko przyczynkiem do opowiedzenia historii wielu rodzin i tworzącej się miejscowości. Tym samym powieść ta i wspomniane wcześniej „Dzienniki”, stają się kroniką naszego miasta i niewyczerpanym źródłem wiedzy o jego początkach.

Sprawy Wołomina bliskie zawsze były sercu pisarki. W czasie wielkiej wojny czynnie uczestniczyła w pracach Komitetu Obywatelskiego a do końca życia z radością przyjmowała gości z miasta swojego dzieciństwa, lubiła wiedzieć o zmianach jakie tam zachodziły, interweniowała ilekroć została o to poproszona. Znamiennym pozostaje fakt, że spośród tak wielu adresów, miejsc w których płynęło życie Nałkowskiej, tylko jedno uznawała za swój dom – za dom rodzinny – dom na wołomińskich Górkach.

Szanowni Państwo,
Tytuł Honorowych Obywateli Wołomina nadany dziś Zofii Nałkowskiej i Wacławowi Nałkowskiemu, to wyraz szacunku i wdzięczności mieszkańców miasta złożony obojgu wybitnym Polakom.

Pośmiertne podziękowanie za to, że dzieła tak wielkiej klasy, jak prace geograficzne Wacława Nałkowskiego i powieści Zofii Nałkowskiej, powstawały w naszym mieście, i że miasto nasze zostało w nich uwiecznione.

Tytuł ten niech pozostanie dla potomnych trwałym śladem uznania za wspaniałą pracę na polu naukowym i literackim.

 

Share
2019  Muzeum Nałkowskich  globbersthemes joomla template